Misie :)

Właśnie szczęśliwie zakończyłam zmagania z kolejnym projektem (raczej prezentowym, ale to się jeszcze okaże, bo córka jest zachwycona i nie wiem, czy odda :)). Korzystając z wykrojów z Burdy Moda dla dzieci 1/2013, uszyłam dwa misie:



Hitem dla Hani jest fakt, że rączki i nóżki przyczepione są do tułowia na zatrzaski - naprawdę długo może je odczepiać i przyczepiać (zazwyczaj zamieniając miejscami). A pomysł zatrzasków pojawił się, ponieważ propozycja z Burdy w ogóle do mnie nie przemawiała. Nie wiem, czy nie jest to rozwiązanie zbyt makabryczne, ale cóż :D

Miś mały jest uszyty z resztek śmietankowego polaru i dostał profesjonalną muchę ze ścinków kwiecistej bawełny.


Miś duży to resztki szarego polaru i mucha w kolorowe paski.


Przy miśkach przydał mi się trening ręcznego niewidocznego zszywania, uskuteczniany przy kocykach :) Dzięki temu nie mają żadnych brzydkich szwów na zewnątrz.

Niestety, nie starczyło mi wypełnienia (kupiłam najtańszą poduszkę w IKEA i używałam jej wnętrzności, co idealnie się sprawdziło), więc musiałam dokończyć watą. Z tego w ogóle nie jestem zadowolona, więc przy okazji wizyty w IKEA kupię jeszcze jedną poduchę i podmienię tę nieszczęsną watę.

Do uszycia muszek wykorzystałam ten tutorial. Tylko, że zamiast guzika użyłam rzepów - uznałam, że miśki jakoś mi to wybaczą, a dzieciom będzie łatwiej nimi operować.

Moim skromnym zdaniem miśki wyszły zabójczo, śmiać mi się chce, jak na nie patrzę :D

Pozdrawiam,
Magda


NewerStories OlderStories Home