Coraz bliżej święta... i prezenty!!! :D





Jak ostatnio pisałam, zawalona jestem robotą - szyję głównie prezenty zarówno dla swojej rodzinki, jak i na zamówienia znajomych dla ich rodzinek ;) Ponieważ nie narzekam na nadmiar wolnego czasu, wszystko, co ostatnio uszyłam (i obfotografowałam;)) wrzucę tutaj na raz, bez większych opisów, wynurzeń, itp :)







1. Kosz z pościelą dla misia
Kosz uszyty z polaru, ociepliny, sztywnika (bardzo sztywnego i grubego) i bawełny. Polar z ociepliną są przepikowane, a sztywnik naprasowany na ścianki bawełniane. Kosz dorobił się też porządnego materacyka piankowego z prześcieradłem na gumce. A pościel jest flanelowa z ociepliną.
Na zdjęciu pozuje miś mojej córki - Teodora



2. Kocyk dresowo-bawełniany z kocią aplikacją
Dresówka drapana, grubaśna w kolorze dojrzałej śliwki, płótno w kolorze śmietankowym - też grube, a na deser do środka - ocieplina. Fatalnie się szyło przez te wszystkie warstwy (dresówka|ocieplina|płótno|dresówka|dresówka), moja maszyna trochę marudziła, ale jakoś doszłyśmy do porozumienia. 

Ja jestem zakochana w kociej aplikacji, którą szyło się bardzo przyjemnie. Wycięłam kształt kota z bawełny (kociej, a jak!) i ten sam kształt z resztek po poduszce z IKEA (po wyjęciu wkładu i użyciu go do miśków). Złożyłam stronę prawą do prawej, zszyłam dookoła zostawiając dziurę i (wtedy cała zabawa się zaczęła) - wywinęłam. Ogon wymagał (nieposiadanych przeze mnie) pokładów cierpliwości, ale jakoś poszło. Następnie całość przeprasowałam. Potem to już prościzna - położyłam na płótnie, przypięłam i przystębnowałam wokół.

Jakby ktoś chciał robić taką aplikacje (i inne rzeczy wywijane po przeszyciu na lewej stronie - które mają wcięcia i łuki), przed wywinięciem należy ponacinać zapasy na szwy prostopadle do szycia (zrobić takie ząbki). Inaczej po wywinięciu kształt się niesamowicie marszczy.




3. Duuuży koc minky+bawełna (i ocieplina, a jak!)
Koc ma wymiary 180x140 cm i jest mega mega miękki i puchaty. Gdyby nie to, że go obiecałam dać, nie pozbyłabym się go tak łatwo. Z przyjemnością sama pakowałabym się pod niego na długie, zimowe wieczory i żadne dziecko by mnie stamtąd nie wyciągnęło... ;)



4 i 5. Opaski z tiulowymi ozdobami
Jest to odpowiedź na zapotrzebowanie w drobne prezenty do kalendarza adwentowego mojej córki. Wzięłam walające się po szufladzie opaski i dorobiłam ozdoby z resztek tiulu i guziczków. 

Pierwsza opaska zrobiona jest z tiulu miękkiego (tego samego, co spódniczki) i ma guziczek z wróżką, ...


...a druga z lawendowego tiulu sztywnego i guziczka-truskawki.


Na chwilę obecną to tyle, wrócę za czas jakiś, może się jeszcze coś pojawi ;) Już za chwileczkę zabieram się za wkładkę do wózka spacerowego, a potem za dwie narzuty bawełna-minky. Będzie pięknie :)

Pozdrawiam,
Magdiczka

NewerStories OlderStories Home