Noworocznie - sukienkowo

Witam się pięknie po świętach i w całkiem nowym roku. Przepraszam za brak jakichkolwiek życzeń, ale niestety tzw. przerwę świąteczno-noworoczną spędziłam u lekarzy, w szpitalu i w domu lecząc moje dzieci. Na szczęście jedno już jest całkiem zdrowe, drugie (mam nadzieję) wychodzi na prostą, a ja tylko walczę z katarem.

Więc nadrabiam: życzę Wam moi Drodzy pięknego roku, zdrowia dla Was i Waszych rodzin, czasu na własne pasje, wykorzystanych szans i wszystkiego, co chcecie :)

Dla mnie rok 2014 będzie pewnie trudny - po ponad 3 latach na urlopach macierzyńskich i wychowawczych zamierzam wrócić do pracy - teraz dopiero się przekonam, co to znaczy godzić życie rodzinne z zawodowym i hobby. Będzie jazda bez trzymanki ;) Ale jeszcze zostało mi kilka miesięcy, więc korzystam z życia :D

Aby uczcić Nowy Rok uszyłam sobie dzianinową sukienkę. Ten model (Anna Moda na Szycie 3/2013) chodził za mną już jakiś czas, ale ciągle nie było czasu, nie wiedziałam, z czego uszyć i w ogóle nie chciało mi się. Ale ostatnio kupiłam śliczną, cienką i ciepłą dzianinę w pepitkę i zdecydowałam się.




Powiem tak - sprawa wydawała się ... wykonalna. W gąszczu linii na wykroju dzielnie odnalazłam właściwe (jak ja się cieszę, że moje wymiary właściwie idealnie wpisują się w jeden rozmiar z Anny, więc nie musiałam w ogóle kombinować z dopasowywaniem), przekalkowałam na półpergamin, wycięłam, skroiłam dzianinkę i zabrałam się do szycia. Hm... no prawie szycia.

Przez kilka godzin nie udało mi się przeszyć ani centymetra. Mimo igły do dzianin, kombinowaniu z naprężeniem górnej nitki i wyczynianiu cudów - nie chciało za nic łapać dolnej nitki. Na szczęście dostałam dobrą radę na forum ekrawiectwo.net i zmieniłam górną nitkę na cieńszą. Poszło :D



Potem to już była łatwizna. Anna Moda na Szycie opisy ma bardzo czytelne i rzeczywiście "dla idiotów", więc realizując krok po kroku ten projekt, bez problemu dotarłam do końca. To jest drugi uszyty przeze mnie ciuch, tym razem bardziej skomplikowany w szyciu. I po raz pierwszy w życiu wszywałam kryty zamek. I chyba jestem z siebie dumna :D

Pozdrawiam,

Magdiczka

NewerStories OlderStories Home