Bluzki dwie


O bluzkach wspomniałam Wam ostatnio - że sobie leżały prawie skończone i czekały. Niestety, ciągle jestem zaskoczona ilością pracy i obowiązków, jakie nagle na mnie spadły, więc jak już wszystkie dzieci śpią wieczorem, to ledwo palcem u stopy jestem w stanie ruszyć - o szyciu nawet nie myślę, żeby się nie denerwować. No ale nadeszła sobota i wszystko jest już skończone i obfotografowane :) Bluzki miały być w założeniu letnie, względnie eleganckie i żeby nie było wstydu je do pracy nosić. No i chciałam, żeby był to krój na wypadek "oj, chyba ostatnio za dużo jadłam". Udało się ... częściowo :)
Pierwszą bluzkę zaliczam do średnio udanych:



Jest to bluzka bawełniana, z wykroju z Burdy 7/2013, nr 104. Cieszę się, że względnie wyszło mi dopasowanie wzoru. No, może na plecach mogło być lepiej, ale miałam bardzo mało materiału, więc już się nie udało. Niestety, zapłaciłam za swoje lenistwo. Dekoltu i pach nie pokleiłam niczym ani nie usztywniłam, więc przy wszywaniu podkrojów, rozciągnęłam je (zwłaszcza dekolt) i mało estetycznie falują. Nie wiem, czy jeszcze wrócę do tematu, czy uznam, że jest wystarczająco dobrze... Na razie straciłam zapał :)

Bawełnę w romby kupiłam na Szyciowym Bazarku na facebooku.


Przy drugiej bluzce postanowiłam się przyłożyć. Wykrój zrobiłam własny i postanowiłam potrenować wykończenia.


I tak podkrój dekoltu po przyszyciu i przewróceniu do wewnątrz, przestębnowałam od wewnątrz (na zewnątrz nie widać), żeby nie wychodził na prawą stronę. Dodatkowo zrobiłam ręcznym ściegiem pętelkę na guziczek, z której jestem bardzo dumna ;) Wszystkie powyższe metody były przerabiane chyba w pierwszym odcinku drugiego sezonu The Great British Sewing Bee - moim zdaniem najlepszego programu telewizyjnego o szyciu, jaki widziałam.




Ta granatowa bawełna została przeze mnie "zdobyta" w Outlecie Tkanin w Warszawie, na Czerniakowskiej 155.

Dziś trzymajcie kciuki, bo planuję uszyć sobie sukienkę. Ciekawe, czy uda mi się zdążyć przed poniedziałkiem, z dwójką chorych dzieci w domu.

Aha, czy bylibyście zainteresowani prowadzeniem tutaj na blogu mojej subiektywnej listy, skąd biorę tkaniny i pasmanterię i co myślę o poszczególnych sklepach?

Miłego weekendu Wam życzę!

Magda

NewerStories OlderStories Home