Po męsku

No i po raz kolejny i mój mąż doczekał się wdzianka uszytego przez żonę :) I do tego to nie jest piżama (o taka), ale coś, w czym można wyjść za drzwi domu - kamizelka. Z założenia miała być ubiorem do prac w tzw. obejściu (czyt. ogrodzie) w chłodniejsze dni.


Długo nie mogłam ugryźć tego projektu. Nie miałam pomysłu, z czego i jak uszyć, skąd wziąć wykrój, jak ozdobić, a potem, w jakich kolorach, itd. No po prostu pustka. W końcu w Outlecie dorwałam cudną jeansową pikówkę. I znowu rozmyślałam - czy ją dać wewnątrz, czy na zewnątrz? I z czego drugą warstwę? Ponieważ mam dość pokaźną kolekcję polarów, padło na polar. No i znowu w jakim kolorze? W finałowym starciu były żółty i limonkowy. A do tego - czy zrobić kamizelkę jedno- czy dwustronną? I rozkminkę rozwiała pasmanteria, w której w ogóle nie było suwaków do dwustronnych ciuchów, a z tych zwykłych rodzielczych był suwak żółty, a limonkowy to było niespełnione marzenie. Więc decyzja zapadła - kamizelka na zewnątrz miała być jeansowa, wewnątrz - żółta.



Zbawienny dla mnie był wykrój z Burdy 9/2014 na kurtkę męską. Bo już się bałam, że sama będę konstruować ten nieszczęsny ciuch. A tak to na tacy podano mi wykrój. Ponieważ szyłam w tajemnicy, rozmiar musiałam zgadnąć - i nawet się udało.



Szyło się fatalnie :) Pikówka była bardzo sztywna, a przeszycie pikówki z polarem było męką dla maszyny. Trochę się nagimnastykowałam, żeby wszyć podszewkę, bo w ogóle nie mogłam sobie przypomnieć, jak doszyć podszewkę do otworów na ramiona, żeby to się później przewinęło. A jak już w końcu wykombinowałam metodę - sztywność pikówki doprowadzała mnie do łez. Myślę, że za te walki z materiałami i maszyną, moja Elna znienawidziła mnie z całego serca. Miałam pomysł, żeby jeszcze przestębnować po wierzchu wokół otworów na ramiona, wzdłuż zamka i na dole, ale postanowiłam okazać litość. To było zdecydowanie za dużo warstw dla zwykłej maszyny domowej. Przez to osiągnęłam efekt "zamka krytego" po wewnętrznej stronie - dzięki temu przez taśmę suwakową nie wejdzie zimno ;)



Może jestem nieobiektywna, ale uważam, że mój mąż prezentuje się w kamizelce bardzo przystojnie ;)

Pozdrawiam,
Magda


NewerStories OlderStories Home