Złoto i prosto

Według Anji Rubik, "jak ci w czymś jest wygodnie, znaczy, że źle wyglądasz". Mam nadzieję, że w drugą stronę też to działa, bo uszyta przeze mnie sukienka do najwygodniejszych, niestety, nie należy.

Ale od początku... parę tygodni temu przy okazji wizyty w Outlecie dojrzałam TEN złoty, świecący żakard. Ale byłam już po zakupach, dzieci z mężem czekali przy wyjściu, a do tego takie bogate złoto, to średnio mój styl. Więc wyszłam i wróciłam do domu, ale to złoto spokoju mi nie dawało... Więc napisałam do dziewczyn z Outletu, żeby mi go odłożyły. Plan był następujący - uszyć z tego super prostą i krótką sukienkę. Tydzień później odebrałam tkaninę, znalazłam wykrój prostej sukienki z rękawami (których ciągle nie umiem skonstruować) i zabrałam się za tworzenie wykroju docelowego. Pracowałam na wykroju z Burdy 1/2014 nr 121. Skróciłam go, poszerzyłam po bokach, zmieniłam dekolty z przodu i z tyłu i pracowicie wycięłam z tkaniny docelowej. Po zszyciu przodu z tyłem niestety moje wyobrażenia o efekcie docelowym brutalnie zderzyły się z rzeczywistością. Jak już Wam wspominałam, końcowy obrazek miałam w głowie z Anją Rubik w roli głównej, a tutaj okazało się, że chyba jednak trochę się różnimy. Zdecydowanie nie ten wzrost, nie te biodra, nie ta pupa, nie ten biust, nie te nogi... no to jednak nie to samo. Żeby uciec od efektu złotego worka na ziemniaki, wymodelowałam zaszewki na plecach. Myślę, że był to dobry ruch. Potem już "tylko" wszyłam rękawy, zszyłam podszewkę (na której musiałam robić zaszewki od nowa, bo oczywiście nie zaznaczyłam sobie, jak to zrobiłam za pierwszym razem), wszyłam podszewkę, itd.



Jak już wspominałam, było mi w niej niewygodnie. Żakard jest dość sztywny, więc dzianiny nie przypomina ;) A do tego każdy ruch rękami w górę powodował niebezpieczne podjeżdżanie kiecki w górę (co przy tej długości nie było pożądane). No ale nie można nosić tylko dresówki...

Sukienka była ostatnim rozdziałem przygotowań do chrzcin, które odbyły się dziś.

Podsumowując, w ramach projektu "Chrzciny Margitki" zrobiłam:
- 3 płaszczyki dziecięce (dla Izy, Małgosi i Hani) - pisałam o nich TUTAJ i TUTAJ





- 2 sukienki dziecięce (dla Gabrysi i Hani) - 3 słowa o nich TU i na Facebooku




- 1 sukienkę damską (dla mnie)



Pozdrawiam,

Magda
NewerStories OlderStories Home