Tipi po raz kolejny - tym razem marynarskie klimaty i tutorial

Uszyłam już 3 (no, z próbnym można liczyć i 4) namioty tipi, ale do tej pory moje dziewczynki nie doczekały się swojego. Zawsze robiłam dla innych dzieci (poprzednie wersje znajdziecie TU, TU i TU). Tym razem, postanowiłam zawziąć się i uszyć i moim księżniczkom w prezencie Bożonarodzeniowym ich własne, wypasione, tipi. (Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale z przyczyn oczywistych nie było jak ich zrobić w dzień, kiedy dzieciarnia czuwa). Trochę zmieniłam swoje poprzednie projekty - jest inne wejście i inaczej zorganizowane zasłonki w oknach. No i oczywiście - podłoga doszyta do reszty namiotu.



Ale bez zbędnego gadania, przechodzę do rzeczy.

Jeszcze trochę czasu zostało i może ktoś z Was sprawi swoim dzieciom indiańskie schronienie jako prezent na święta?

Do uszycia tipi potrzebujemy:
- 4 kije (ok. 180 cm długości) - ja używam tyczek bambusowych 180 cm i o średnicy 22-24mm
- tkanina główna (zależnie od wzoru 4,5-5,5 mb tkaniny o szerokości 150-160 cm)
- tkanina na dodatki, podłogę i wewnętrzną stronę wejścia - ok. 3,5mb
- ocieplina na podłogę - co najmniej 115x115cm
- no i wiadomo - nici, nożyczki, żelazko, jakaś duża płaska powierzchnia i szczypta cierpliwości
- może się przydać również wiertarka i jakiś sznurek (albo mąż z wiertarką i sznurkiem)



Krok 1 - Wymiary szablonu

Najpierw musimy zrobić sobie wykrój. W tym celu na wybranej wysokości przewiercamy kijki i przeciągamy przez nie sznurek/drucik/co_tam_macie. Mój małżonek przewiercił je 17 cm poniżej czubków tyczek (tyczki mają równo 180 cm). Następnie rozkładamy stelaż w kształt namiotu, który chcemy mieć. Ja proponuję na podłodze zaznaczyć sobie pożądany kwadrat i ustawić kije, żeby ten kwadrat tworzyły. Potem, jak już wszystko będzie równiutko stało, mierzymy, jakie powinny być wymiary każdej ze ścian bocznych. W moim przypadku wyglądało to tak (tak, to jest połowa jednej ściany):


Następnie dodajemy zapasy na szwy i na tunele na tyczki. Ja proponuję 5 cm na górze, żeby ładnie wykończyć, 1 cm na szew boczny, 5 cm na tunel i 2 cm na dole (jeżeli doszywamy podłogę). Jeżeli nie planujemy doszywać podłogi, tylko zrobić namiot wolnostojący, to na dole proponuję również 5 cm. W przypadku zapasu na górze, należy go dodać jako lustrzane odbicie dolnej części, bo inaczej będzie brzydko. Tak to wyglądało w moim przypadku:


Krok 2 - wycinamy

Na ten krok trzeba mieć trochę czasu i dużą płaską powierzchnię (czyli w większości przypadków - podłogę). Wy będziecie uprawiać fitness przez pół dnia (ja serio miałam potem zakwasy), a Wasze rodziny Was znienawidzą za niemożność ruszenia się.

Proponuję zrobić sobie papierową formę tego, co nam wyszło powyżej - na pewno z większym sukcesem uda się równo wyciąć. I teraz, zanim zaczniemy ciąć tkaninę, przyglądamy się jej i uważamy na następujące elementy:
  • wzór - czy jest obrócony w konkretną stronę (np. moje kotwice nie mogły być do góry nogami)
  • czy wzór jest poziomy i regularny (na stykach ścian warto by było, żeby był na zbliżonych poziomie).

Jednym słowem większość moich tipi była beznadziejnie przemyślana, bo albo bujałam się z zygzakami, albo z kotwicami. Polecam tkaniny jednolite, albo z nieregularnymi wzorami, jest dużo prościej i mniej tkaniny się zużywa.

Wycinamy z głównej tkaniny:
- 3 ściany boczne z podwójnie złożonego materiału 
- ścianę przednią, zależnie od projektu. W niniejszym przypadku ściana przednia składała się z 3 elementów (zrobionych starożytną metodą na oko)
- troczki do wiązania "drzwi" po bokach, ok. 50x8 cm x 4
- odszycie do okien (odszycie powinno być szerokie na co najmniej 7 cm)
- wycinamy dziury na okna tam, gdzie je chcemy (to również robię na oko)


Z tkaniny na dodatki:
- wszystkie elementy ściany przedniej takie same, jak z tkaniny głównej
- podłoga z podwójnie złożonego materiału 115x115 cm (przy namiocie o podstawie 110x110 cm)
- zasłonki (podwójnie, żeby i od środka ładnie wyglądały),
- troczki do zasłonek - tyle, ile zasłonek - proponuję ok. 70 cm długości i ok. 8 cm szerokości

Z ociepliny:
- 115x115cm lub wielokrotność tego, zależnie, jak miękko naszym dzieciom ma być

Krok 3 - szyjemy pierdółeczki
  • Zszywamy obie strony zasłonek prawa do prawej zostawiając mały otwór (na górze), przewracamy wszystkie zasłonki na prawą stronę i ładnie zaprasowujemy
  • Zszywamy wszystkie troczki, przewracamy je i zaprasowujemy
    • troczki do zasłonek powinny być zszyte zostawiając tylko mały otwór na wywinięcie, następnie ten otwór zszywamy już na prawej stronie ok. 1 mm od brzegu
    • troczki do drzwi zszyte mają dziurę na jednym końcu



Krok 4: przygotowujemy wszystkie ściany
  • okna - przyszywamy odszycie prawą stroną do prawej, następnie nacinamy w rogach do samego szwu (uważając, żeby go nie przeciąć) i przewracamy odszycie na lewą stronę







  • zaprasowujemy odszycie i ładnie podwijamy brzeg pod spód. Szyjemy wokół



    • robimy zasłonki - układamy i przyszywamy zasłonki na górze okna, ok 1 mm od brzegu (na górze powinna wypaść dziura po przewróceniu zasłonek na prawą stronę, to sobie tę dziurę przy okazji zaszyjemy)

    • Doszywamy troczki do zasłonek (przeszywamy na środku każdego troczka)




    • Z przedniej ściany zszywamy przednią i tylną część drzwi prawa do prawej bo boku dolnym i środkowym

    • układamy kanapkę z górną częścią przedniej ściany: zewnętrzna część góry, drzwi ułożone kotwicami w stronę kotwic górnej części i na górę paski prawą stroną do drzwi (nie umiem lepiej wyjaśnić). Zszywamy wzdłuż krawędzi uważając, żeby nam nic nie uciekło:




    • Zszywamy górną część na samej górze wzdłuż tego wcięcia w wykroju, prawa do prawej, odcinamy zbyt duży zapas.
    • Wszystkie ściany poza przednią - zaprasowujemy podłożenie na górze każdej ściany na dwa razy i przeszywamy


    Krok 5 - zszywamy ściany ze sobą (tutaj warto mieć maszynę na dużym stole i mieć na nim porządek, bo już będziemy mieć duże i ciężkie połacie i spadając ze stołu będą ciągnąć się spod maszyny)

    Ściany zszywamy w kolejności, jaką chcemy LEWA STRONA DO LEWEJ (czyli szyjemy na prawej stronie), obrzucamy brzegi.


    Krok 6 - robimy tunele na tyczki

    Przewracamy namiot na lewą stronę, zaprasowujemy wzdłuż każdego przeszycia na bokach (żeby było płasko złożone na szyciu), odmierzamy 5 cm od krawędzi i szyjemy wzdłuż. 



    Krok 7 - dołączamy podłogę

    Robimy kanapkę, czyli: ocieplina + warstwa tkaniny podłogowej paskami do góry + namiot (tam, gdzie tkanina podłogowa jest złożona i nieprzecięta warto zrobić przód) + druga warstwa tkaniny podłogowej paskami w stronę namiotu. Fastrygujemy wokół łapiąc dolne części 3 ścian namiotu lub gęsto szpilkujemy, żeby nic nam z kanapki nie uciekło podczas szycia, zwłaszcza na rogach trzeba to porządnie ułożyć i uważać. Namiot w środku jest duży, więc uważajmy, żeby wszystko ponaciągać, zwłaszcza górną warstwę podłogi.



    Zaczynamy szyć na tylnej ścianie i zostawiamy dziurę na przewrócenie wszystkiego na prawą stronę (dość sporą, min. 25-30 cm)

    Następnie przewracamy wszystko na prawą stronę, wypychamy rogi podłogi, żeby były ładne i zszywamy dziurę albo ręcznie, albo na 1mm po prawej stronie.

    Krok 8: - wkładamy tyczki i GOTOWE :)

    Krok 9 (opcjonalny) - pokrowiec

    Ponieważ zostaje nam mnóstwo większych i mniejszych ścinków, ja zawsze robię z nich pokrowiec na namiot (trochę patchworkowy), ściągany sznurkiem. Polecam!


    I teraz nasze dzieci mogą się już bawić :)




    Mam nadzieję, że plus-minus da się te wypociny zrozumieć :)


    NewerStories OlderStories Home