Razy dwa




...kontynuując relację z mojego świątecznego urlopu... 

Wiem, wiem, to już się zaczyna robić nudne. Ale obiecuję, że już kończę (po tym wpisie będzie jeszcze jeden i ... chyba ... koniec). Po urlopie trochę sobie odpoczęłam, wysłałam maszynę do serwisu, wpadłam znowu w korpo-rytm i powoli wracam znowu do szycia. Więc trzeba się uwinąć tutaj z zaległościami, żeby móc zaraz publikować nowości (już skrojone leżą 3 sukienki dla dzieci, bluza dla mnie i coś bardzo specjalnego dla Hani :) ).

No ale do rzeczy. Jak wiecie, córki mam dwie to i ostatnio szyję podwójnie. Powstały dwa (razy 2) projekty na szybko. Pierwszy to bluzo-swetro-tuniki, uszyte według wykroju z Håndarbeide 13/2014 (magazyn, który regularnie dostaję od teściowej z Norwegii). Ten wykrój rzucił mi się w oczy, bo jest prosty i przyszłościowo będzie można się nim pobawić. Krótszy przód i dłuższy tył dodają uroku, a sweterki są idealne :) Dziewczynki eksploatują je już prawie miesiąc i przyznaję, że dokładnie czegoś takiego potrzebowały.


Hani tunikę uszyłam ze sweterkowej dzianininy w pastelowe romby. Kupiłam ją podczas wizyty u rodziców na pomorzu w ich lokalnym sklepie i do tej pory mnie zachwyca.



Dla Izy użyłam dresówki pętelkowej, trochę bardziej oklepanej, ale cóż - w rysuneczki. 



Drugi projekt został przeze mnie niestety skopany. A potem dzięki mojemu lenistwu skopałam go jeszcze bardziej (a przy okazji uszkodziłam maszynę). No ale pokażę i opowiem, ku przestrodze :)

Chciałam uszyć dziewczynkom spódniczki z grubej dresówki z półkola na gumce. Żeby w tyłki było "ciepławo" i wygodnie i dziewczęco. No ale przesadziłam z obwodem, gumka nie dała rady tego wszystkiego porządnie zmarszczyć i finalnie wyszły za szerokie. To podjęłam decyzję o zrobieniu zakładek (na czym zajechałam maszynę) i efekt końcowy jest słaby. Tak mnie to wkurza, że spódniczki wylądowały na kupie do sprucia i przerobienia (sobie roboty oszczędziłam, że hej!).






A w następnym odcinku - mój małżonek :)

Tym optymistycznym akcentem, wracam do szycia. Trzymajcie się ciepło!

Magda

NewerStories OlderStories Home