Kuchareczka


Jak wiadomo, żeby nauczyć dzieci robienia konkretnych rzeczy, trzeba po pierwsze samemu to robić i dawać przykład, a po drugie - jednak zachęcić. My "walczymy" z koncepcją wprowadzenia zdrowego odżywiania u dziewczynek. Ten dobry przykład idzie nam różnie ;) Ale staramy się. A do tego włączamy dziewczyny do wspólnego przygotowywania posiłków. Jakoś własnoręcznie zrobione warzywa są jednak bardziej zjadliwe niż podane przez mamę. A żeby jeszcze bardzie uatrakcyjnić gotowanie, uszyłam Hanuli cały zestaw kucharski: fartuszek, czapkę, rękawicę i łapkę (Iza swój fartuszek już miała).

Wszystkie elementy zestawu zostały skrojone "na oko". Użyłam zalegających u mnie na półce resztek grubej bawełny we wzór kucharski i bawełny w gwiazdki. Fartuszek ma sukienkowy krój z kontrafałdami i kieszonkę wykończoną lamówką z gwiazdkowego materiału. Dolna część czapki jest usztywniona flizeliną i zapinana na rzep (nie znoszę rzepów, ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy), a góra to koło przymarszczone i doszyte do dołu. Rękawica ma podszewkę w gwiazdki, w środku 2 warstwy ociepliny i wykończona jest lamówką (dużo mnie ta lamówka kosztowała nerwów). A łapka z jednej strony jest z kucharskiej bawełny, z drugiej z gwiazdkowej bawełny i wykończona lamówką. Hania teraz gotuje, że ho ho :D

Pozdrawiam,

Magda







NewerStories OlderStories Home