Galowy eksperyment i konkurs Szyciowy Blog Roku

Nareszcie zabrałam się za nadrabianie zaległości w pokazywaniu Wam ostatnich "dzieł". (w kolejce mam jeszcze dwie rzeczy, które moim skromnym zdaniem wyszły fantastycznie ;) ale muszę zrobić zdjęcia ) Dziś prezentuje moje wejście na wyższy poziom krawiectwa. Uszyłam bluzkę! Może nie był to najtrudniejszy model, ale miał guziki od góry do dołu i drapowania. Za to nie miał kołnierzyka i mankietów (i na to przyjdzie czas).

Ostatnio cierpię na deficyt bluzek i topów nadających się do pracy. Dlatego kupiłam delikatną (i przezroczystą!) tkaninę z myślą o tej właśnie bluzce - z Burdy Szkoła Szycia cz. 2. Wykrój może i był łatwy, ale tzw. pies był pogrzebany w wyborze tkaniny. Chciałam, żeby szwy wyglądały ładnie (w końcu je widać na zewnątrz), więc zdecydowałam się na wypróbowanie szwu francuskiego. Szew ten pokazała mi po raz pierwszy mama, jak uczyłam się szyć pościel. I proponowała go, jako najlepszy do pościeli, żeby się w środku nie siepało. Ale do przezroczystości też dał radę.

Dla niewtajemniczonych - szew francuski robimy w następujący sposób. Zszywamy dwa elementy lewą stroną do lewej ok 4-5 mm od brzegu. Następnie przewracamy układając prawą stronę do prawej i zszywamy ukrywając poprzedni zapas wewnątrz naszego nowego zapasu na szew. W ten sposób uzyskujemy bardzo eleganckie wykończenie. Poniżej widzicie prawą i lewą stronę bluzki tak uszytej.

    

W przypadku bluzki długo nie mogłam się zabrać do jej skończenia - czyli zrobienia listwy z przodu i guzików. Bałam się po prostu. No ale nie taki diabeł straszny... jak się człowiek nie pomyli. A ja przed szyciem powtarzałam sobie jak mantrę: górna dziurka poziomo, a pozostałe - pionowo. I oczywiście zrobiłam dokładnie odwrotnie. No trudno, może uda się następnym razem.

A dlaczego powinno być tak? Górna dziurka powinna blokować listwę przed przesuwaniem się góra-dół, a pozostałe dziurki powinny blokować od przesuwania się na boki. U mnie przesuwanie góra-dół jest skutecznie zablokowane przez 6 poziomych dziurek, ale listwa lata na boki, jak szalona.

Przy okazji zrealizowałam jeszcze projekt na szybko - tweedową spódnicę z półkola. Taka spódniczka pasująca do wszystkiego. No... prawie wszystkiego (albo raczej wszystkiego, oprócz mojej figury), bo udało mi się ją uszyć delikatnie za ciasną. Więc działa motywująco :D


Tak się złożyło, że zgłosiłam się do udziału w konkursie Szyciowy Blok Roku, organizowanym przez markę Łucznik. Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyście na mnie zagłosowali (oczywiście, jak Wam się u mnie podoba). Wystarczy kliknąć na baner:


Dziękuję pięknie za każdy głos! :)

Magda
NewerStories OlderStories Home