Kwiatki i tiul

Melduję, że żyję :) Wymyśliłam sobie całą masę dziwnych aktywności, pracuję, szyję i zmagam się z nieustępującym zmęczeniem. Bloga nie porzuciłam - po prostu z systematycznością jest problem, ale postaram się powolutku się poprawiać.

Dziś sukienki... (oryginalnie) Dla mnie i dziewczynek. Kwieciste, letnie i na halce z tiulu. Zaplanowałam je 100 lat temu, jak kupiłam te tkaniny. I ciągle ich realizacja była przekładana. Aż do niedawna.

Przy krojeniu przypomniałam sobie, po co studiowałam kierunek matematyczny. Materiału było nie za dużo. A sukienki 3. Dla siebie chciałam dół z koła, ale udało się wyczarować tylko 3/4 koła (na pół koła też nie było miejsca). Dziewczynki o kołach mogły zapomnieć - doły mają ze zmarszczonych prostokątów. Tkaninę turkusową zużyłam do ostatniego centymetra, a różowej zostało odrobina.

Tkanina zewnętrzna jest ażurowa, a pod spód dałam mięciutki batyst (u mnie biały, a u dziewczyn szary). Ażur to było kolejne wyzwanie - jak to zszyć, żeby nie było widać szwów. A do tego bardzo lubię podszewki (a przede wszystkim wykańczanie dekoltów i ramion z pomocą podszewki). Po dłuższym głowieniu się poddałam się z wykończeniem dekoltu podszewką. Obie warstwy potraktowałam jak jedną i przejechałam wewnątrz owerlokiem. A "dziury" wykończyłam lamówkami ze skosu (schowanymi pod spodem) i przestębnowanymi po wierzchu. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nakombinowałam, jak koń pod górę - ale zaczynam się już do tego przyzwyczajać.



Na deser zdecydowałam się na dodanie halek z tiulu. Pierwotnie rozważałam zakładane osobno, ale ostatecznie przyszyłam warstwę marszczonego tiulu do podszewki od spodu. Tiul śmiesznie mizia nogi (jest to tiul miękki, oczywiście).



No to teraz w skrócie:

Tkaniny: (zabijcie mnie, nie wiem, co to jest) jakby tiul elastyczny, wzorzysty niecałe 3mb (ok. 130-140 cm szerokości) na wszystkie 3 sukienki oraz batysty biały i szary - wszystko zakupione w Outlecie Tkanin; tiul miękki szary, zakupiony w Goldpol

Wykończenia: zamki kryte, lamówka bawełniana ze skosu.

Wykroje - dla dziewczyn po raz kolejny wariacja na temat wykroju 143 z Burdy 8/2014 (a dół z prostokątów), a dla mnie Anna Moda na Szycie na bluzkę z baskinką (ten sam, co TU), a dół z 3/4 koła

Nie mam pojęcia, dlaczego korzystając z tego samego wykroju, co dawniej (na sukienkę, która ciągle pasuje/jest delikatnie za ciasna) wyszedł mi worek duuużo za duży. Chyba coś skopałam.

Sprzęt: Elna 2800, Singer 14SH754, stopka do podwijania


A na koniec uznałam, że moja kiecka w ogóle mi się już nie podoba... chyba się starzeję i gust się zmienia. No cóż... może zakup jakiegoś fajnego paska uratuje stylizację. Muszę pomyśleć.





Pozdrawiam,

Magda

NewerStories OlderStories Home