Listy do Świętego


Nie wiem, jak do Was, ale do nas Mikołaj zajechał ostatnio i zgarnął z parapetu pięknie wymalowane i wyklejone listy od moich Dziewczynek. I tak sobie pomyślałam, że my tutaj też możemy pogadać o prezentach. Więc dziś będzie przyjemnie na blogu.. Co jest na Waszych listach? I czy chcecie wiedzieć, co jest na mojej (albo kiedykolwiek było i zostało mi już sprezentowane)? No to zapraszam do czytania.

Jak Wasz Mikołaj jest z tych bogatszych, a w domu miejsca Wam nie brakuje, zawsze możecie zamarzyć o uzupełnieniu parku maszynowego. Ja teraz mam wszystko, o czym marzyłam (i wszystkie trzy maszyny zostały mi sprezentowane przez teściów), czyli:



  • maszyna wielofunkcyjna Elna 2800, którą kocham prawdziwą miłością i dobrze nam się razem żyje
  • owerlok Singer 14sh754 (z Lidla), który ma swoje wady i zalety, ale jakoś się dogadujemy (TUTAJ znajdziecie moją recenzję)
  • CoverPro 1000CPX Janome - jeszcze się zaprzyjaźniamy, ale podwijanie dołów dzianinowych wytworów stało się estetyczniejsze i łatwiejsze
Zawsze można by chcieć coś lepszego (np. maszynę komputerową albo lepszego owerloka), ale w tej chwili nie czuję takiej potrzeby. Chyba, że podsuniecie mi coś "WOW"? Znacie jakieś maszyny, o jakich warto marzyć? Hmmm.... a może hafciarka?

A jak nie maszyny, to może jakieś gadżety i inne sprzęty? W tej kategorii mam kilka swoich typów:
  • mata do cięcia i nóż krążkowy - mam przeczucie, że po szybkim treningu mogłabym znacząco poprawić precyzję i szybkość wycinania form, zwłaszcza z cienkich i lejacych materiałów. Wielkość maty zależy od tego, co szyjemy (i jak duże kawałki wycinamy). Ja, przy moich ciuchach musiałabym mieć jedną z większych, czyli 60x90 cm albo nawet 90x120 cm. 
  • stacja parowa - mój sprzęt dostałam całkiem przez przypadek od salonu, w którym zamawiałam meble kuchenne (Siemens slider advancedSteam). A jak zaczęłam z niej korzystać, to jakbym przeniosła się do całkiem innej epoki prasowania. Nawet najgorsze zagniecenia rozprasuwuję za 1-2 machnięciami. A to, co zaprasuję/rozprasuję przy szyciu, zostaje piękne na "zawsze". Byłam do tego wynalazku sceptycznie nastawiona (bo przecież mam takie super żelazko), ale oooooh, jak ja się myliłam. 
  • a jakieś gadżeciki, bez których da się żyć, ale mogą ułatwić pracę? Na przykład kreda w aplikatorze, jak ta TUTAJ - nie wiem, nie próbowałam, ale wygląda fajnie. A na jakimś filmiku na youtube, który jakiś czas temu widziałam, prezentowała się zacnie
  • No i temat rzeka - stopki. One też zaliczają się do kategorii z punktu powyżej. Moje typy:
    • stopka z górnym transporterem - bardzo pomocna przy przeszywaniu grubych "kanapek", zapobiega ciągnięciu się górnej warstwy za stopką (mam i działa)
    • stopka do podwijania
    • stopka do zaprasowanej lamówki


Na zdjęciu:
Mata podkładkowa do cięcia samogojąca, nóż krążkowy, kreda w aplikatorze, Stacja parowa Siemens Slider advancedSteam, stopka z górnym transporterem, stopka do zaprasowanej lamówki, stopka do podwijania

A na koniec moja ukochana kategoria potencjalnych prezentów - książki. Oto kilka z mojej kolekcji, które mogą się Wam spodobać. Oraz parę moich wymarzonych, na które ciągle czekam:


A o czym Wy marzycie? Co jest w Waszych listach do Mikołaja?

Bardzo jestem ciekawa Waszych inspiracji (może i moja lista się wydłuży).

Trzymajcie się ciepło!
Magda
NewerStories OlderStories Home