Szczere złoto


Tak, dobrze widzicie. Znowu "to samo", tylko inaczej. Po ostatnich postach zostałam pouczona przez mojego tatę, że to nie bomberka, tylko szwedka. A przez mojego teścia, że nie bomberka, tylko pilotka. Zatem oto kolejna wersja bomberki/szwedki/pilotki.


Kurteczka została uszyta na prezent urodzinowy dla dziewczynki, która lubi, jak się błyszczy. Jest ze złotego żakardu w delikatny, kolorowy wzorek. Tym razem wykorzystałam cieńszy ściągacz, niż w poprzednich dwóch przypadkach i chyba polecę Wam jednak grubsze :) Podszewka jest z dzianiny lacosty. Oczywiście są także kieszonki.


Wykorzystałam dokładnie ten sam wykrój, co przy poprzednich kurteczkach (Håndarbeide 13/2015, model 121). I uszyłam ją w ten sam sposób, jaki Wam ostatnio opisałam --->KLIK. Jednym słowem obyło się bez niespodzianek.



Szyję się kolejna bomberka (/szwedka/pilotka), tym razem dla mnie. I jest szansa, że zaraz po tamtej, odpoczniecie od tego fasonu. Chociaż powiem Wam, że jestem bezapelacyjną fanką tych kurteczek. Najlepsze w nich jest to, że można całkowicie popłynąć w wyborze materiałów - fason jest prosty, bez zaszewek, bez zbytniej ilości dodatków, więc można wybierać wzory duże, małe, nie-wzory (czyt. gładkie). Co kto woli.

A Wy jak tam? Szyjecie już swoje bomberki?
NewerStories OlderStories Home