Suknia i dekolt


Po przerwie wracam do Was z trzema wiadomościami. I wszystkie są dobre :)

Jak zapewne zauważyliście, na blogu hulał u mnie głównie wiatr. A to przez pewien duży projekt rodzinny, pod roboczą nazwą "kupmy sobie dom". Ostatnie tygodnie większość weekendów i wieczorów spędzaliśmy na oglądaniu domów, a potem na biciu się o nie. Kilku domów nie udało nam się wywalczyć, ale jak zobaczyliśmy TEN DOM, wiedzieliśmy, że będziemy walczyć do ostatnich sił (no dobra, do ostatniej korony). I udało się! Wygraliśmy wojnę ofertową i już od 1 sierpnia będziemy mieli swoje własne gniazdko. Teraz pozostaje nam jeszcze drobny szczegół, czyli organizacja kwoty, którą obiecaliśmy zapłacić. A ja będę mieć pracownię marzeń (albo nawet taką, o jakiej nie pomyślałabym, żeby marzyć). O taką (więcej zdjęć pokazywałam Wam na Facebooku), oczywiście z widokiem na morze:


Drugą, wspaniałą wiadomością jest Gosia, która zechciała mnie wesprzeć i zrobić mi zdjęcia. Talenty jakieśtam mam, ale akurat fotograficznego mi brakuje, więc jestem przeszczęśliwa. Zresztą dziś już będziecie mogli ocenić tę diametralną różnicę w jakości ;) (szkoda, że modelki nie dało rady podmienić ;) ) Mam cichą nadzieję, że jak wróci po wakacjach w Polsce, będziemy regularnie powtarzać te akcje...

No i trzecia wiadomość - zrealizowałam swoją sukienkową fantazję! Bardzo bardzo chodziła za mną sukienka maxi. I najlepiej taka nie za bardzo pogrubiająca. I przewiewna. I seksowna. I mega mega wygodna. No i ją mam!

Sukienka jest z dzianiny wiskozowej. Góra to bardzo przerobiony wykrój na jakąś sukienkę, który wyciągnęłam ze swojego segregatora. Dół to 2 trapezy, bardzo mocno zmarszczone bliżej środka przodu i środka tyłu, tak, żeby po bokach tego marszczenia było mniej. Dodatkowo z tyłu wszyłam gumkę. A z przodu jest pas z dwóch krzyżujących się trójkątów. I wiadomo, w szwach bocznych oczywiście wszyłam kieszenie, które kocham prawdziwą miłością ;) Dekolt jest duży. Nawet bardzo. Ale co tam, jest lato i pokazanie ładnego biustonosza chyba nie jest dramatem. Mi się podoba.

Sukienka uszyta jest na owerloku, natomiast podłożenie dołu oraz wykończenia dekoltu oraz pach przeszyte są na renderce.

I jak Wam się podoba?

English:

After a break I'm coming back with 3 pieces of news - and all of them are good :)

As you probably noticed, there was not much happening on the bog recently. That's because we were working on a big family project called "let's buy ourselves a house". Recently we were spending most of the weekends and evening visiting houses. We attempted to buy a few, but the fights are so bad that we didn't manage. But when we entered THE HOUSE we knew that we wouldn't give up too easily and we would fight up to our last krone. And we managed to win the bidding war and here we go, the house will be officially ours on the 1st of August. Just after a small thing we need to do now - organizing the money we offered to pay. And I will have a workroom of my dreams. Or rather I have never really dreamed of anything like that, it was too abstract. You can see the picture of the sewing room up in the polish part of the post. And more I showed you on Facebook.

Another wonderful news is Gosia, who agreed to help me in the part of the blog I had most problems with - photography. She recently took some pictures of the newest creations and just now you can see the first portion of it. See the difference? I hope that after she's back from vacations in Poland, we can repeat the experience :)

And the final news - I have fulfilled my dream about maxi dress! It was supposed to be slimming (or at least not fattening). And airy. And sexy. And very very comfortable. And I got it! :)

It is made of viscose knitted fabric.  For the top I used some old pattern that I changed a lot. On the bottom there are 2 trapezes that are gathered a lot at the waist. I made sure that its more gathered in the middle of both back and front and not much on the sides (not to add kilos over there). I also added elastic in the back waistline and crossing triangles belt in the front. Of course, there are pockets in the side seams, that I love with true feelings. The cleavage is big, very big. But it's summer and there is nothing wrong in showing a bit of a nice bra, right? I like it :)

I sewed the dress mostly on overlock and the bottom hem as well as finishing of neckline and armholes are done on coverlock.

How do you like it?





<a href="http://www.bloglovin.com/blog/11449513/?claim=fhxgabfk9bg">Follow my blog with Bloglovin</a>

NewerStories OlderStories Home