Lato dla dzieci


Za latem tęskniłyśmy z dziewczynkami od baaardzo dawna. Niby przyszło, ale przyznaję, że póki co jestem nim bardzo rozczarowana. No ale ok, zdarzają się pojedyncze dni z temperaturą powyżej 20 stopni, kiedy nareszcie możemy robić użytek z naszych letnich ciuszków. Na taką właśnie okazję uszyłam dziewczynom sukienki. A na pozostałe dni, ich lalki mają się czym przykryć. Ale po kolei...

English: We've been dreaming about summer for a long time with the girls. And it's kind of here, but so far I'm very disappointed with it. But ok, there are days with temperatures higher than 20 degrees, when we finally can use our summer clothes. And for such days I made new dresses for the girls. And for other days, their dolls have something to cover themselves with.



1. Sukienki / Dresses


Śliczną, bardzo elastyczną dzianinę w paski kupiłam chyba w zeszłym roku. Iza mnie ciągle prosiła, żebym jej coś z tego uszyła, ale weny brakowało. W końcu wymyśliłam - coś jakby hiszpanki, na ramiączkach, z falbaną. To był jeden z tych projektów, kiedy siadasz do szycia z myślą, że będzie prosto i przyjemnie. A kończy się wielogodzinną litanią przekleństw. Znacie to, prawda?

Wykrój - na oko.
W dekolt miała być wszyta gumka, która się skończyła. Ratowałam się trzema rzędami gumkonitki (mój pierwszy raz z gumkonitką - aż jestem w szoku, że to tak łatwo idzie). No ale jednak to trzymanie jest gorsze. Z drugiej strony chyba wyszło wygodniej dla dziewczyn, bo ich nic nie uciska.
Sukienki można nosić z falbaną na ramionach, albo jak na powyższym zdjęciu, pod pachami.

Nie jestem z tych kiecek zadowolona w 100%. Tak się zastanawiam, czy by nie wszyć gumki w pasie (bo dokupiłam ostatnio). Co myślicie?

English:
I bought this very elastic knit fabric last year. Iza kept asking me to make something for her out of it but I have no clue what. And finally I figured it out - something like Spanish dress, with frills on the neckline and at the bottom. This was one of these projects you sit down hoping to have it quick and easy and you end up swearing for number of hours. You know it, right?

The pattern - no pattern.
I wanted to sew elastic in the neckline, but unfortunately I ran out of it (elastic, not neckline). So I sew it with 3 rows of elastic thread (that was my first time with this method - it was fun!). But it wasn't the same. It doesn't hold as well as it could with the elastic. On the other hand it is more comfortable for the girls. The dresses can be worn with the frill on the arms, or as you can see on the picture above - under.

I'm not 100% happy with these dresses. I'm wondering to maybe sew an elastic in the waist (I bought new recently). What do you think?










2. Uzupełnienie wózka / Strolley insides


Drugim projektem była pościel do wózka dla lalek. Kupiliśmy dla Hani wózek z lat '80, który nie miał materacyka ani nic w środku. Chciałam uszyć wyposażenie również w stylu vintage, żeby się na tle wózka nie wyróżniała stylem. Wykorzystałam adamaszek bawełniany w delikatne pasy, batyst w róże oraz bawełnę w wianki. A do tego bawełniane koronki.

Materacyk jest z adamaszku, a w środku ma dwie warstwy owaty. Becik powstał z adamaszku i bawełny w wianki, a wykończony jest koronką. Becik trzyma się na pasek wszyty w poprzek, pod który wkłada się część kołderkową. Nie chciałam wiązania, bo dziewczyny z wiązaniem kokardem słabo sobie jeszcze radzą, a ja nie chciałam mieć przy tym etatu. Kołderka i poduszka mają wkłady i poszewki. Wkłady uszyłam z muślinu białego i wypchałam kulką silikonową. Kołderkę dodatkowo przepikowałam w kilku miejscach. A poszewki zamykają się na zakładki.
Projekt prosty jak konstrukcja cepa. I chyba wyszedł w porządku. W każdym razie dziewczyny użytkowują regularnie.

English:
The second project was all kinds of things for a dolls strolley. We bought an '80s strolley that didn't have anything inside. I wanted to accessorize it with something vintage looking. I used 3 different kinds of cotton and cotton lace.

The mattress is made of while, little stripy cotton, with 2 layers of filling inside. The baby wrap isn't tied, as the girls don't know how to tie yet and I didn't want to do this job all the time. So it just has a horisontal stripe that you stuff the cover under. It's finished with the lace. The pillow and the cover have separate insides and the cases. The insides are made of white muslin and stuffed. The cover is also quilted few places, so the filling doesn't move around too much. The cases have the simplest closing ever - just a fold. 
The project was super easy. And I think it ended up all right. At least the girls use it regularly.












No... i tyle na dziś.
Pozdrawiam Was ciepło!

And that's it for today,
Greetings!




NewerStories OlderStories Home