W czym na wesele?


No właśnie, w czym na wesele? Pytanie to opanowało blogi i vlogi w ostatnich miesiącach, a ja od wszelkich odpowiedzi nie stawałam się mądrzejsza. Jako osoba szyjąca miałam opory przed pójściem w starej (!) i kupnej (!!!) sukience. Chciałam uszyć, ale przez dobre kilka miesięcy nie byłam w stanie wyprodukować w swojej głowie żadnego sensownego pomysłu. Było kilka opcji, ale żadna nie wydawała mi się zbyt genialna. Aż dostałam w prezencie od Agaty z bloga Szycie i cała reszta wykrój na sukienkę w trzech wersjach. I mój mąż zaordynował :D, że taką właśnie mam uszyć. Długą. I z rozpierdakiem. I nawet kupił mi tkaninę, bo według niego żadna z mojego składziku się nie nadawała. No i uszyłam. I przyznaję, miał rację.

Sukienka jest z tkaniny wiskozowej. Cienkiej i przewiewnej. Oczywiście zrezygnowałam z podszewki. Po pierwsze wykrój nie do końca był przystosowany do podszewki. A po drugie podszewka dodałaby niepotrzebnego ciężaru zwiewnej wiskozie. Swoją drogą, nie rozumiem fenomenu podszewek poliestrowych w kieckach na wesele - przecież poci się w tym człowiek niemiłosiernie. No ale to inny temat. Uważam, że wzór na tkaninie jest dość sprytny dla moich kształtów. Nie chciałam gładkiej, bo wtedy wszystkie górki, dołki i inne nierówności na ciele byłyby pięknie wyeksponowane. Trzeba uważać też ze zbyt drobnym wzorem, bo takowy pogrubia. Natomiast zbyt duży brzydko by wyglądał na szwach. A ten, który mam jest idealny - nie za mały i nie za duży.

Minusem jest fakt, że długość sukienki jest przystosowana do obcasów, więc zmiana butów podczas wesela nie wchodzi w grę. Albo wchodzi, ale wtedy stan mojego uzębienia jest zagrożony :) Poza tym jest genialna, wygodna i cieszę się, że została mi ona doradzona.

A jak Wam się podoba? I jakiego typu sukienki/stroje na wesele Wam się podobają?



English: What to wear to a wedding? This question was answered on countless amount of blogs and vlogs and it didn't make me smarter. As a sewing person I had problems with the idea of going in an old (!) and from a store (!!!) dress. I wanted to sew one, but for a few months I had absolutely zero good ideas on what to make. There were some options, but neither of them seemed good enough. Last month I got from Agata from Szycie i cała reszta blog a pattern for a dress in 3 versions. And my husband decided that it is a dress I have to make for myself. Of course long version. And with a slit. He even bought me fabric, because according to him neither of the fabrics I had was good enough. So I made it. And he was right :)

The dress is made of viscose fabric. It's thin and airy. Of course I didn't add lining. The first reason is that the pattern wasn't really made for lining. And the second one - lining would make this nice fabric much more heavy and less flowy. By the way, I don't understand why women wear these polyester lined dresses to wedding receptions - it makes you sweat so much! But anyway...
I think the pattern on my fabric is clever. I didn't want plain one, because that would show and emphasis all the bumps and other things on the body that I didn't want to show. We also need to be careful with too small pattern, as it can make us look fatter. And too large one looks bad on seams. So the one I have is perfect - not too small and not too big.

A disadvantage of the long dress is the fact that I cut it for heels. So changing from high heels into flats is not a good idea (unless I want to loose my teeth). Apart from that it's great - comfortable and airy. And I'm happy it was suggested to me.

How do you like it? And what kind of dresses/outfits you like the most on weddings?











NewerStories OlderStories Home