Ferie z Magdiczką


Dziś nie będzie o mnie. Dziś o dwójce, która została uszczęśliwiona feriami jesiennymi u nas. A żeby im się za mocno nie nudziło, postanowiłam nauczyć ich trochę szyć i pomóc w zrealizowaniu jakichś projektów, na jakie mieli ochotę. Miała wątpliwości, czy ten pomysł przypadnie im do gustu, ale nawet męskie 50% gości było bardzo entuzjastycznie nastawione. No to jak ja chciałam i oni chcieli, to zabraliśmy się do roboty.

1. Marie

Marie ma 12 lat i zamarzyła jej się bluza - ciepła (z "misiem" po lewej stronie) i koniecznie z otworami na kciuki w rękawach. To dałam jej moje segregatory z wykazami modeli i wybrała sobie taki, jaki jej się najbardziej podobał (Fashion Style 10/2015, model 13). W jej przypadku była o tyle łatwa sprawa, że mogła wybierać zarówno wśród modeli młodzieżowych, jak i damskich. Wybrała sobie również dresówkę drapowaną ("miś" zrealizowany) w kolorze czarnym.

Sama przygotowała/odrysowała wykrój, sama wycięła go z dresówki i sama uszyła. Ja jedynie obrzuciłam jej krawędzie owerlokiem, żeby sweter miał lepszą żywotność. W międzyczasie zapragnęła miętowego sznureczka w golfie i zainspirowana bluzami Hani z poprzedniego posta uznała, że miętowe suwaczki w szwach bocznych też byłyby super. Nawet nie zraziła jej informacja, że wszywanie suwaków to nie jest najprostsze. No ale jakoś na 4 ręce poszło. Otwory na kciuki były wyzwaniem, bo nie miałam pojęcia, jak się za to wziąć. Ostatecznie wycięłam dziurki na oko i wykończyłam je elastyczną czarną lamówką. Nie wyszło idealnie, ale idea była słuszna ;) A na koniec dostałam zadanie znalezienia czegoś fajnego po polsku, co mogłaby napisać farbą do tekstyliów. No to znalazłam, a tłumaczenie bardzo przypadło jej do gustu.

Jestem pod wrażeniem, Marie poradziła sobie znakomicie. A creme de la creme to stębnowanie po wierzchu golfa - wyszło idealnie równo! A bluza prezentuje się tak:

English:
Today there will be not about me. Today is about two youngsters that came to us for autumn holidays. My idea for them, so they wouldn't be too bored, was to teach them some sewing and help in creating their own projects. I wasn't sure if the idea was good enough for them, but even the male 50% of the guests was very enthusiastic. So since I wanted and they wanted, we went straight to work.

Marie is 12 years old and wanted to make herself a sweater - warm (nice and soft on the wrong side) and necessarily with thumb holes in sleeves. I gave her my binders with all the patterns I have and she chose what she liked the most (Fashion Style 10/2015, model no. 13). In her case it was quite easy, because she could have chosen from the teenager and adult patterns. She also chose fabric - warm and fluffy knitted fabric in black.

She drew the pattern by herself, she cut the fabric and she sewed it together by herself. I just overlocked the edges, so the sweater can live longer. In the meantime she decided to have mint string the the neckline and inspired by Hania's sweaters from the last post wanted mint zippers in side seams. Even the information that sewing zippers is not the hardest thing didn't make her change her mind ;) But with all our 4 hands we made it! Thumb holes were a challenge even for me - I had no clue where to start. At the end I just cut the holes and finished them with elastic bias band. It wasn't perfect, but the idea was right. Next time it should be better :) At the end I was asked to find something in polish to write on the sweater. The one "I don't know. I don't have knowledge. I'm too busy" she liked the most, so we used pain for fabrics and just wrote it.

I'm impressed. Marie managed very well. And the best of the best was topstitching on the neckline - it's so clean and straight! And the sweater looks like that:








2. Ruben


Ruben ma 9 lat i chciał uszyć fartuch kuchenny. W związku z tym dostał internet i Pinteresta i zabrał się za szukanie inspiracji. Przy pomocy męża mego uznali, że fartuch musi być inspirowany kamizelkami służb specjalnych. Skorzystaliśmy w związku z tym z czarnej bawegi i taśmy nośnej.

Krawędzie fartucha są potraktowane owerlokiem i podwinięte pod spód. Owerloka sama obsługiwałam, za to przeszywanie podłożenia to była robota Rubena. Podobnie jak naszywanie tej nieskończonej ilości taśmy. Ja natomiast wykończyłam dekolt lamówką bawełnianą.

Na koniec zostałam poproszona o skorzystanie z farby i zrobienie napisu na plecach. Podobno wszyscy wiedzą, co to oznacza, więc nie wyjaśniam ;)\

Dzieło Rubena prezentuje się tak:

English:
Ruben is 9 years old and wanted to sew an apron. That's why he got internet and Pinterest and was supposed to find inspirations. My husband helped him figure out that the apron styled like a special forces vest should be perfect. We used black synthetic fabric and a lot of nylon band.


The apron edges are overlocked (by me), folded under and topstitched (by Ruben). He was also responsible for sewing on all this nylon band. I finished the neckline with the cotton bias band.

At the end I was asked to paint on the back 'SWAT'. Apparently everyone knows what it is, so I won't be explaining ;)

Ruben's project looks like that:





A teraz pobijcie brawo dla mojej młodzieży, bo uważam, że odwalili kawał dobrej roboty!

And now clap for the youth, because they did really great!
NewerStories OlderStories Home