Wyjęta z lat '70


I po raz kolejny mała zaległość z początku lata. Temat szmizjerki właściwie mnie prześladował przez całą wiosnę. Nie byłam przekonana, czy sama chciałabym w szmizjerce chodzić, ale jak dotarła do mnie Burda 4/2016 ze śliczną szmizjerką dziecięca, już wiedziałam, że Hania będzie mieć nową sukienkę.

Była to jedna z bardziej pracochłonnych rzeczy szytych dla dzieci. No bo wiadomo - kołnierz, mankiety, listwa zapięcia na guziki... A do tego wszystko szyte z cieniutkiej tkaniny wiskozowej, która uciekała na wszystkie strony. Nie powiem, narobiłam się, ale efekt podoba mi się bardzo. Do tego i krój i tkanina i te złote guziczki mają delikatny zapach retro - nawet mój teść uznał, że Hania wygląda, jakby przyszła prosto z lat '70.

Z szyciem nie miałam większych problemów. Kopnęłam się jedynie przy krojeniu części spódnicy, więc później skazana byłam na kombinowanie (a tkaniny miałam naprawdę malutko, więc nie było łatwo). No i niestety, gumka w pasie powodowała, że sukienka rozchodziła się na brzuchu. Ten problem rozwiązałam po prostu zszywając obie części na stałe. Przez to sukienki nie da się całkiem rozpiąć, ale też nie jest to operacja zbyt potrzebna. A jak Wy proponujecie takie problemy rozwiązywać? Jakiś zatrzask?

Jak Wam się podoba Hania w takiej wersji? I jak myślicie, szyć sobie coś podobnego na przyszłą wiosnę?

English:
And again there is a bit late spring/early summer creation. Such dress was my "obsession" for the whole spring. I wasn't sure if there was a silhuette for me; but when I got Burda 4/2016 with this beautiful dress pattern for kids, I knew that Hania was supposed to get a new dress.

It was one of the most laborious dresses for kids I have ever made. It had: collar, cuffs, buttons fastening all the way... and all made of very thin viscose fabric (that was escaping all over the place). I had quite a bit of work with it, but I love the finished product. Additionally the fabric, silhuette and these golden buttons smell a bit retro, like taken from the '70s.

I didn't have too many problems with sewing. I just made a mistake when cutting skirt parts - so later on I had a lot of conceptual work to make it work (I had just around 80 cm of the fabric, so not too much for mistakes). Unfortunately, the elastic in the waistline was pulling the sides on the stomach apart. So I just sewed them together - this way it's impossible to open up the whole dress (but it's not very necessary also). Do you have any ideas on how to solve such problem? 

How do you like Hania in such version? And do you advise me to sew a similar one for myself next spring?


Zdjęcia/Photos: Małgorzata Piwowarska









NewerStories OlderStories Home