Motyle / Butterflies


To było tak: ten post powstaje już od początku stycznia. Do zdjęć zabrałam się w drugiej połowie lutego. Po czym skupiłam się na innych rzeczach, a zdjęcia, w niewyjaśnionych okolicznościach, zniknęły (ok, dobra, okoliczności są całkiem wyjaśnione - wzięłam i z jakimiś starymi i niepotrzebnymi je usunęłam). Próbowałam namówić dziewczyny na powtórkę, ale uznały, że zdjęcia tych bluz już robiłam, więc mam spadać. Na szczęście kopię plików znalazłam na komputerze moje męża, więc .... TADAM ... po jedynie niespełna 3 miesiącach post jest.

Ale do rzeczy. Kto jeszcze pamięta święta Bożego Narodzenia? My rodzinnie postanowiliśmy nie szaleć z prezentami, również dla dzieci. Podczas wigilii zarówno moje, jak i mojej siostry córki dostały po 5 sztuk prezentów, raczej niezbyt ekstrawaganckich. Za to dopasowanych do zainteresowań każdej z nich. Powiem Wam, że było to idealne rozwiązanie. Oprócz litości dla rodzinnych budżetów, osiągnęliśmy coś dużo fajniejszego - wszystkie dzieci zauważyły wszystko, co dostały i, przede wszystkim, doceniły. Fajna sprawa. Ja, oprócz prezentów kupnych, uszyłam wszystkim czterem dziewczynkom po zestawie bluzy ze spódniczką. I dziś pokażę Wam bluzy (nie wiem, czy spódniczki się kiedyś doczekają publikacji...). Uszyłam po 2 takie same - starsze dziewczynki dostały kropelki na liliowym, a młodsze - na pudroworóżowym.

Bluzy powstały z wykroju z Alt om Håndarbeide 11/2016, mod. 131. Uszyłam je z dresówki pętelki z elastanem. Bardzo urzekły mnie te falbanki, a ułożenie ich (w kontrafałdy) i wszycie zajęło zdecydowanie najwięcej czasu. Dekolty wykończone są odszyciem (z płótna bawełnianego), a pęknięcie z tyłu zapinane jest na zatrzaskę wszytą ręcznie. Myślę, że teraz na wiosnę i lato będą idealne (no bo w zimie to stawialiśmy bardziej na gruuuuube dresówki i wełnę).

A jakie prezenty dostają od Was Wasze dzieci (albo dzieci w Waszych rodzinach)? I co robicie, żeby je nauczyć doceniania tego, co się ma/dostaje? Bo powiem Wam, że to nie jest łatwe zadanie...

Przepraszam Was za przerwę w nadawaniu. Po prostu miałam problem z weną. Ale już wracam. I ponieważ mamy koniec miesiąca, na początku przyszłego tygodnia wypatrujcie nowych inspiracji.
Za to regularnie jestem na Facebooku i Instagramie. Zachęcam Was do zaglądania na oba profile - na każdym dzieje się coś innego :)

English:
It was like that: this post was supposed to be ready at the beginning of January. I managed to prepare everything and take pictures in the second half of February. Then I focused on other things and the pictures (all sorted and fixed), miraculously, disappeared (ok, not so miraculously, I just deleted them from my disc with a bunch of old and unneeded ones). I tried to convince the girls to take pictures again, but they refused as these outfits had been already photographed. Fortunately, I found backup copies of the files on my husband's computer, so ... here is the post (just almost 3 months late).

Anyway... do you still remember Christmas? :D In our family we decided to limit amount of money spent and amount of gifts given, also for kids. During Christmas Eve all the girls (mine and my sister's) got 5 gifts each - not very extravagant, but according to interests. It was an excellent idea. We not only saved some money, but we managed to achieve something much better - all kids noticed and appreciated everything they got. It was great :) I, except of bought gifts, sewed a set of a blouse/sweater and a skirt for each of the kids. And today I will (finally) show you the sweaters. I made 2 same sweaters for older girls (lavender color) and 2 same for the younger ones (powder pink).

I used sewing pattern from Alt om Håndarbeide 11/2016, mod. 131. I sewed them using medium weight jersey (cotton+elastane). I love the ruffles, but making and attaching them (for 4 sweaters) took most of the time. The neckline is finished with facing and closed in the back with snap fastener (sewed on by hand). I think now during spring and summer the sweaters will finally get to be used much more, because during winter we were choosing mostly wool and thick thick jersey.

I wanted to ask you, what gifts do you give your kids (or kids in your family)? And what do you do to teach them to appreciate what they get/have? Because it is not an easy task nowadays...

I'm very sorry that it was so quiet here on the blog lately. Honestly, I did't have "the flow" to write. But I'm back. Instead I'm fairly regularly posting on Facebook and Instagram and I invite you to come and see every now and then - both profiles have something different :)













NewerStories OlderStories Home