Do lata będę szła / Towards the sunshine


Tego słońca, tego ciepła już od dłuższego czasu wyglądam jak kania dżdżu. No i nareszcie jest! Nie wiem, jak Wy, ale ja rzadko mam pomysły i wenę na zimowe wdzianka, za to latem wybucham jak wulkan pomysłami. A co jest latem najistotniejsze? Oczywiście sukienki! Mam ich już pół szafy (ciekawe, kiedy mąż się zorientuje, że moje letnie sukienki zajęły w szafie miejsce jego koszul i garniturów), ale potrzebuję (ekhm... chcę) więcej! No i jak się umie szyć, a na półkach zgromadziło się niemałą kolekcję tkanin, tę potrzebę (...to chcenie) można dość łatwo zrealizować.

Zachęcona bardzo udanym eksperymentem z odkrytymi ramionami przy bluzce, postanowiłam kontynuować drogę w te rejony. Tym razem wybór padł na wykrój z Burdy (Szycie krok po kroku 1/2016, #4 - wariacja pomiędzy wykrojem B, C i własną inwencją). Z moją sylwetką za bardzo nie mogę sobie pozwalać na marszczenia w pasie. Dlatego zamiast zmarszczonego prostokąta, zdecydowałam się na fragment koła z wykroju C. I dalej, zamiast gumki w pasie, dopasowałam ją i wszyłam krótki zamek w szew boczny. Tym sposobem nie pogrubiłam się za mocno :D

Dekolt i pachy wykończyłam paskami cienkiej dzianiny wiskozowej, natomiast dół rękawów i spódnicy moim ulubionym sposobem na wykańczanie spódnic z koła - lamówką ze skosu w kontrastowym kolorze.

W wykroju "kupiły mnie" zarówno odkryte ramiona, jak i falbany na rękawach dodające uroku, oraz piękny dekolt. Ale mimo wszystko, dopóki nie uszyłam i nie przymierzyłam już skończonej sukienki, nie byłam przekonana do końca do fasonu. Zwłaszcza do długości (proponowaną długość z modelu 4C trochę przedłużyłam, ale jak na moje standardy to dalej podpadało pod kategorię "mini"). No ale w lato czasem lubię mieć coś krótszego, żeby opalić nogi nad kolanami. Więc się przemogłam. A jako, że nie byłam przekonana do fasonu, przeznaczyłam na szycie bawełnę satynową leżącą u mnie od 100 lat, na którą nie mogłam znaleźć pomysłu.

Ostatecznie uważam eksperyment za udany i tak sobie myślę, że może uszyć jeszcze jedną - ale w bardziej jednolitym kolorze i maksi. Co myślicie?

Podsumowanie:


Wykrój: Burda szycie krok po kroku 1/2016, #4 (B&C)
Rozmiar: 40
Materiał: bawełna satynowa
Dodatki: zamek kryty 35 cm, paski dzianiny wiskozowej na wykończenie ramion i dekoltu, lamówka bawełniana ze skosu
Użyte maszyny: Elna 2800, owerlok Singer 14SH754

English:
Oh, I've been so looking forward to this sun and warmth. And it's finally here! I don't know how about you, but I really have problems with winter ideas, but when the summer comes - I just explode with possibilities what to make. And what is the most important in the summer? Of course dresses! I have a lot in my closet (I wonder when my husband notices that my summer dresses just took over closet space meant for his shirts and suits), but I need (ekhm... want) more! And this is no problem when we can sew and have some fabric stash.

I really think that my blouse with open shoulders was a success. So I decided to stay in this area and make myself a dress this time with similar concept. I chose a pattern from Burda Easy 1/2016 (#4 - combination between B, C and my own). I can't have any gathering in the waist with my figure. So I resigned from gathered rectangle and chose a piece of circle meant for the pattern #4C. This version also was supposed to be gathered a bit on the elastic, but instead I added an invisible zipper in the side seam. This way I managed not to make myself fatter than I already am :D

The neckline and armholes I finished with stripes of viscose jersey. And the bottom of the skirt and sleeves are finished with my favorite method for finishing circle skirts - bias binding in contrasting color.

What I liked about this pattern were open shoulders, cool and girly flairs on the sleeves and the beautiful neckline. But until I finished sewing and wore the ready garment, I was unsure if that's something for me. I was the most worried about the length. I made it longer than the pattern suggested, but still I would classify it as "mini". On the other hand in the summer it's nice to wear something shorter to catch some sun on the legs above the knees. That's why I gave it a try. But since I wasn't sure about the idea, I chose to use satin cotton fabric that was laying in my stash forever and I had no idea for it. 

At the end I think the experiment turned out quite successful. I'm thinking to make one more like that, but this time maxi length. What do you think?

Summary:


Sewing pattern: Burda Easy 1/2016, #4 (B&C)
Size: 40
Fabric: satin cotton
Other: invisible zipper, stripes of white viscose jersey, bias binding
Machines used: Elna 2800, overlock Singer 14SH754





















NewerStories OlderStories Home