Przewiewność / Airness



Podjęłam postanowienie. Uznałam, że mam taki zapas tkanin, że czas się powstrzymać od kolejnych zakupów i wkładać trochę więcej wysiłku, żeby na bieżąco zużywać to, co zgromadziłam. I powiem Wam, że czasem nie jest łatwo. Bo po wybraniu wykroju, w głowie pojawia się wizja tkaniny, której w zbiorach nie ma. No ale jestem twarda i póki co, jakoś idzie. Trzymajcie kciuki za kontynuację :)

Dziś sukienka do bólu praktyczna. Chciałam taką już od kilku lat - uszyć jej mi się nie chciało, a w sklepach znaleźć nie mogłam. Chodziło o coś z przewiewnego i oddychającego materiału, z miseczkami na biust, żeby mieć coś na takie prawdziwe upały (haha, ostatnie tygodnie tu w Norwegii chciały mi chyba powiedzieć "o jakich upałach mówisz?!"). No ale ja w te upały ciągle wierzę - a teraz już nawet jestem na nie gotowa :D No ale wracając do wymarzonej sukienki... Wiecie, żeby pod sukienkę nie trzeba było wkładać żadnego biustonosza (ale żeby biust miał jakieś psełdo-podtrzymanie), żeby ta sukienka prawie nic nie ważyła, nie była zbyt przyległa do ciała... No taka idealna, jak zdychamy z gorąca :D No i się w końcu zebrałam i ją sobie uszyłam.

Długo dumałam, z czego ją szyć. I powiem Wam, że nie mogłam znaleźć żadnych dobrych rozwiązań. Aż w końcu wygrzebałam batyst bawełniany, kupiony dawno temu z myślą o dziewczynkach. Uznałam, że trudno, zamiast dla dziewczynek, będzie dla mnie, a ja się zrobię na tzw. dzidzię-piernik. Burda mówiła, że potrzebuję ponad 2 mb tkaniny o szerokości 1,4m. Ja zmierzyłam swój kawałek i aż podskoczyłam - było 2,4 mb! Potem się okazało, że szerokość tkaniny to 0,9m i ostatnie 60 cm jest ucięte, więc miało szerokość ok 0,4 m. No ale jak się człowiek uprze, to zrobi. I przy odrobinie gimnastyki idało się wyciąć wszystkie elementy Z ZACHOWANIEM NITKI PROSTEJ :D I możecie wierzyć, bądź nie, ale ta sukienka składała się z 12 (!!!) elementów wykroju. Tak, też byłam w szoku.

Szyło się nieźle. Wykrój jest zacny (Burda 3/2017, #103), nie wymagał większych poprawek. Nie lubię marszczyć, więc marszczenia mogły by być lepsze, ale cóż zrobić. Może (haha!) kiedyś poprawię... Czy jestem zadowolona? Tak, ta sukienka spełnia wszystkie moje kryteria. Może nie wyglądam w niej zbyt oszałamiająco, ale coś na to wymyślę. Póki co wykombinowałam, że deczko schudnę - i powinno być lepiej :D

A co Wy nosicie w upały? Ale takie upały-upały... I czy też wtedy macie taką alergię na biustonosz, jak ja? ;) 

Podsumowanie:

Wykrój: Burda 3/2017, #103
Rozmiar: 40
Materiał: batyst bawełniany
Użyte maszyny: Elna 2800, owerlok Singer 14SH754


English:
I made a decision. I figured that my fabrics stash is so huge that it's time to stop buying new ones and put a bit more effort in using up what I already have. It's not that easy. Because after choosing a sewing pattern I usually have a vision of the fabric in my head and it's usually nothing I have :) But I'm trying. Keep your fingers crossed :)

Today I'm presenting a dress that is super practical. I've wanted to have one like that for a long time now - but I didn't feel like sewing it and couldn't find it in stores. It was supposed to be very airy, made of natural fiber fabric, with some kind of cups to make it possible to wear without a bra and still providing some kind of support for breasts. I needed it for really hot weather (haha, now the weather in Norway is laughing it's ass off wondering "what hot weather is she talking about?!"). But I believe the heat is still to come... at least now I'm ready for it. But coming back to the dress... I wanted it to weight as little as possible and be not too fitted. You know, something for a situation when we're dying of heat :D So I finally kicked my ass and made it.

It took me forever to decide what to sew it of. In my stash I couldn't find anything good enough. But in the end I pulled out this cotton swab I bought long time ago to make something for the girls. Well, tough luck girls, it ended up being mummy's - I went for making a small girl out of myself. 
Burda suggested to have for this dress more than 2 meters (1,4 m wide) and after measuring the swab I jumped of excitement. I had 2,4 meters!!! Later it turned out that the width of the fabric was 0,9 m and the last 60 cm was cut of partly (making it just 40 cm wide). But with some acrobatics, I managed to fit all the pattern pieces FOLLOWING THE STRAIGHT GRAIN! You can believe it or not, but this dress contains 12 (!!!) pattern pieces. I was surprised  too :)

The pattern was good (Burda 3/2017, #103), was ok to sew and I didn't need to make any bigger adjustments. But I don't like gathering and some of it doesn't look like I want it too. Maybe (haha!) I will fix it one day... Am I satisfied with the dress? Well, it meets all my expectations and I'm pretty sure I will love it when the heat comes. But I don't think I look too flattering in it. I'm planning to loose some weight and it should help a bit :)

What do you wear when it's so very very hot? And do you also have a "bra-allergy" in that kind of weather?

Summary:

Sewing pattern: Burda 3/2017, #103
Size: 40
Fabric: cotton swab
Machines used: Elna 2800, overlock Singer 14SH754











Dziękuję za odwiedziny! Bardzo mi będzie miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Zapraszam Cię też do śledzenia mnie na Facebooku, gdzie dzielę się inspiracjami i przemyśleniami. Oraz zajrzyj do mnie na Instagram, gdzie publikuję codzienne outfity, narzekam na pogodę ;) , zachwycam się Norwegią oraz dzielę się swoim codziennym życiem szyciowo-nieszyciowym.
NewerStories OlderStories Home