Inspiracje lata


Oj dawno nie było inspiracji... Ale ja się nie leniłam i sobie je wszystkie pracowicie zapisywałam. I powiem Wam, że jest na tej liście dużo dobroci :) Mam nadzieję, że Wam się spodobają. I że tradycyjnie podzielicie się swoimi znaleziskami.
No to jedziemy (dziś będzie po kategoriach, żeby nie było bajzlu).

KSIĄŻKI I CZASOPISMA:


  • "Max Factor. Człowiek, który dał kobiecie drugą twarz" Fred E. Basten
    Książka lekka i do szybkiego przeczytania. I pozostawiła mnie w zawieszeniu - czy rzeczywiście Max Factor był aż takim farciarzem, czy ta biografia jest po prostu piękną laurką. Myślę, że prawda leży gdzieś po środku. Ale historia życia i pracy tego człowieka oraz opowieść o początkach makijażu, jaki znamy, jest niesamowicie fascynująca.
  • "Sekrety Mody. 18 projektantów, którzy zrewolucjonizowali świat" Yann Kerlau
    Kolejna książka o historii mody tego autora, po "Dynastie, które stworzyły luksus" (która była genialna i jak nie przeczytaliście, to to zróbcie - jeżeli taka tematyka Was interesuje). Tym razem jest to zbiór sylwetek różnych projektantów od Charles'a Worth, przez Yves Saint Laurent, do Rei Kawakubo. Nie jest to oczywiście dogłębna analiza każdego z nich, ale książkę można potraktować jako zajawkę, żeby się o tych markach i osobach chcieć dowiedzieć więcej.
  • "Food Pharmacy" Lina Nertby Aurell & Mia Clase
    Z przepięknych rejonów mody spadamy na ziemię - do tematów okołotrawieniowych. Czyli jak różne produkty wpływają na pracę naszych jelit, nasze zdrowie i życie. Książka momentami napisana jest dość infantylnie, ale nie zmienia to faktu, że wyjątkowo do mnie trafiła i całkiem zmieniłam myślenie o jedzeniu. A do tego przepisy w niej zawarte (nie ma ich dużo, ale zawsze) są bardzo dobre - smaczne i zdrowe. Więc je regularnie wykorzystuję. Dla wszystkich, którzy potrzebują sensownego wyjaśnienie dlaczego właściwie mają wsuwać głównie to, co zielone (i nie za bardzo trafia do nich, że "bo to zdrowe"), bardzo polecam.
  • IT Girls - wydanie specjalne Wysokich Obcasów (maj 2017)
    I ostatnie w tej kategorii to czasopismo o kobietach w branży IT. Dla mnie było szczególnie interesujące, bo jestem z tą branżą związana. Ale mimo wszystko z przyjemnością przeczytałam o całej masie inteligentnych i silnych kobiet i o ich biznesach i technologiach. Zdecydowanie pozycja poszerzająca horyzonty.

FILMY I SERIALE:

  • "La la land"
    Tak, wiem, mam wyjątkowy refleks. I ten film był już polecany wszędzie. Ale jeżeli nie widzieliście, to zobaczcie. Film jest przepiękny, w dość oryginalnej konwencji (którą trzeba zaakceptować - bo inaczej momentami może być dziwnie), główne postaci pokazane w rewelacyjny sposób, a historia niby prosta, ale dająca do myślenia. 
  • "Zwierzogród"
    A to znowu bajka, którą obejrzałam z dziewczynkami. Natomiast uważam, że powinien ją zobaczyć każdy. W bardzo przyjemny sposób opowiada o tolerancji, uprzedzeniach i konsekwencjach w kierowaniu się nimi. Czyli porusza bardzo aktualny problem. Moim dziewczynkom musiałam trochę tłumaczyć (chyba jest lepszy dla starszych dzieci), ale i tak cieszę się, że go zobaczyły. My oglądałyśmy go na Netflixie.
  • "Vaiana. Skarb Oceanu"
    Najnowszy film Disneya. Tradycyjnie ścieżka dźwiękowa zwala z nóg. Film jest też przpiękny wizualnie. Tym razem Disney zabiera nas na Hawaje. Myślę, że nie jest tak dobry, jak "Kraina Lodu", ale tak warto obejrzeć. Nawet sobie zapuściliśmy go z mężem na wieczorne oglądanie i momentami śmialiśmy się do rozpuku. 
  • "Żona idealna"
    Serial na Netflixie (7 sezonów) o prawniczce, która po latach w domu z dziećmi, gdy mąż ląduje w więzieniu, musi wrócić do zawodu. Dużo o prawie, trochę o polityce i kampaniach wyborczych, o miłości, rodzinie... Moim zdaniem serial momentami polukrowany, ale zazwyczaj jednak wciągający i dający do myślenia. I bardzo podoba mi się główna bohaterka - piękna, nienajmłodsza, silna kobieta.

INTERNET:

  • Kanał na Youtube Justine Laconte
    Kanał o modzie (Justine jest projektantką), trendach, prowadzeniu marki modowej, francuskim szyku (i ogólnie o francuskim podejściu do życia), budowaniu stylu, itd - filmiki są niesamowicie merytoryczne i ciekawe. A do tego ten francuski akcent, który ja pokochałam od początku. Baaardzo polecam (i bardzo przestrzegam, że wciąga). Kanał jest po angielsku.
  • Kanał na Youtube Sfilmowani
    Polski kanał o filmach prowadzony przez pasjonatów kina. Bardzo ciekawie opowiadający o filmach, z zestawieniami najlepszych i najgorszych  (wiadomo, subiektywnymi), zwracający uwagę na montaż i wszystko to, co nam-laikom, może uciec, gdy historia wciąga. Wszystko, co obejrzę po ich poleceniu, okazuje się hitem :)
  • Last Week Tonight with John Oliver
    Program publicystyczno-komediowy (przynajmniej ja bym go tak zdefiniowała), który od kilku miesięcy oglądam namiętnie. Wprawdzie wywołuje we mnie śmiech przez łzy - przez to, że analizuje różne wydarzenia i wyłapuje wszelkie niekonsekwencje, głupotę (z naciskiem na głupotę), niekompetencję, itd. Mądry i zabawny, a przy okazji często poruszający tematy ze stron świata, o których za wiele nie wiemy. Program jest po angielsku.
  • Kanał na Youtube Zophia
    I znowu po polsku - o tworzeniu garderoby i stylu, głównie męskiego, ale ostatnio i damskiego. Zosi się bardzo przyjemnie słucha, filmiki zrobione są profesjonalnie i można się trochę nauczyć.
  • Profil na instagramie @fashionbiznes
    A dokładnie to ich Instastory, gdzie stosunkowo regularnie prezentowana jest prasówka traktująca o ekonomii i branży mody. Lubię sobie włączać przy myciu zębów :D
  • Wywiad Opray Winfrey z Michelle Obama
    Kolejny hit! Ja Michelle uwielbiam, uważam, że jest wyjątkowo inteligentną kobietą, od której można się uczyć. A ten wywiad, podczas konferencji United States of Women, to coś, co każda z nas powinna obejrzeć - o lubieniu i poznaniu siebie, o własnej wartości, o łączeniu wielu ról, o umiejętności priorytetyzowania i odpuszczania, o szukaniu własnej drogi... no i trochę o byciu żoną prezydenta USA. Jak dwie tak mądre babki się spotkają, to musi wyjść coś fantastycznego. No  wyszło :)

INNE:

  • Woda toaletowa Chanel Mademoiselle
    Od wielu wielu lat miotam się poszukując swojego zapachu. Niby jest tego więcej niż mnóstwo, ale znaleźć nie mogłam. Zwłaszcza, że przy okazji pobytu w perfumerii po 3 zapachach nos przestaje odróżniać cokolwiek. I ostatnio dostałam buteleczkę tej Chanel. To jest miłość! Coś wspaniałego - niezbyt świeże, niezbyt duszące, idealne dla mnie. (Wiadomo, jak mi się coś spodoba, to musi być w kategorii tych najdroższych - ale już zbieram na wersję Eau de Parfum)
I to wszystko. Jak widzicie, w wakacje trochę miałam więcej czasu, to i więcej czytałam/szukałam. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. I czekam na Wasze propozycje dla mnie na długie, jesienne wieczory :)
NewerStories OlderStories Home